DAWNO, DAWNO TEMU…
ROK 1923

Dawno, dawno temu, w pięknych okolicach Beskidu Sądeckiego mój dziadek Alfred Wciślak przebywał służbowo. Był inżynierem dróg i mostów. Ze Lwowa gdzie mieszkał i pracował został delegowany w okolice Krościenka. Miał nadzorować budowę mostu. Okolice Piwnicznej tak bardzo spodobały się dziadkowi, że zdecydował się kupić ziemię i wybudować dom letniskowy. Tereny te były już znane z wód mineralnych i niepowtarzalnego klimatu. Początkowo miał to być wyłącznie dom wypoczynkowy dla rodziny a w szczególności dla żony Alfreda a mojej babci, Stefanii, która będąc nauczycielką w gimnazjum lwowskim (uczyła historii i geografii), miała nieustanne problemy z gardłem i płucami i lekarze zalecali częste wyjazdy do „wód”. Ponieważ zainteresowanie tym miejscem było bardzo duże, dziadkowie zdecydowali aby jednak zamiast domku letniskowego zbudować pensjonat. I tak w 1923 roku powstała „Willa nad Popradem”.

Przed wojną to miejsce cieszyło się dużą popularnością, przyjeżdżali goście ze Lwowa, Krakowa a nawet z Warszawy. Najznamienitrzym gościem był marszałek Sejmu za rządów Józefa Piłsudskiego – Kazimierz Świtalski. Pensjonat działał tylko on maja do września. Najtrudniejszym przedsięwzięciem było przywożenie ze Lwowa co roku pościeli, kołder, poduszek i zastawy. Kufry pełne sprzętu przyjeżdżały pociągiem do Piwnicznej Hanuszów. Taką samą operację wykonywane we wrześniu, tylko wtedy kufry jechały do Lwowa.
Okres wojny to trudny czas dla „Willi nad Popradem”. Dom został w całości zaanektowany przez okupantów. Mieszkały w nim rodziny niemieckie, które pilnowały dostaw żywności dla wojsk okupanta. Mieszkali tam także gestapowcy, którzy próbowali przeciwdziałać przerzutowi ludzi szlakiem kurierskim na Węgry, który przebiegał kilka kilometrów od willi.
Po wojnie przez kilka lat moi dziadkowie i rodzice prowadzili jeszcze pensjonat latem, ale z czasem willa ulegała coraz większemu zniszczeniu i pilnie wymagała remontu.

W latach 70-tych willa została wydzierżawiona przedsiębiorstwu budownictwa z Tarnowa na fundusz wczasów pracowniczych. W ramach tego kontraktu dom został wyremontowany i przystosowany dla potrzeb pracowników z Tarnowa. Duża ilość gości i dewastującą eksploatacja spowodowały w konsekwencji wycofanie się z umowy po ponad 10 – latach.
Niestety pensjonat bardzo podupadł i ponownie wymagał solidnych napraw. Pod koniec 20 wieku willa była wykorzystywana wyłącznie w lecie i przez najbliższą rodzinę.

W 2007 podjęłam decyzję o rozbiórce starego domu i wybudowaniu nowego pensjonatu z wykorzystaniem starych prawie stuletnich belek. I tak na miejscu starego domu powstał nowy ale ze stuletnią duszą. Całkowicie drewniany, góralskim stylu ale jednak dostosowany do współczesnych potrzeb turystów i wypoczywających.

Zapraszam Państwa do Willi nad Popradem. Miejsca od pokoleń związanego z moją rodziną, miejsca z tradycjami, historią i miejsca bardzo bliskiego mojemu sercu.

willa nad popradem w piwnicznej-zdrój historia
piwniczna-zdrój historia willi nad popradem
willa nad popradem historia
willa nad popradem historia
willa nad popradem historia piwniczna-zdrój